Szczególnie młody szczeniak w domu będzie bardzo zadowolony, jeśli pozostawimy mu atrakcyjną zabawkę. Musi to być produkt bezpieczny, który możemy pozostawić z pupilem. Jak przyzwyczaić psa do pozostawania samemu w domu? Prawidłowe pożegnanie i powitanie. Niejednokrotnie pozostawienie psa samego jest dużym stresem dla samego opiekuna.
Stwórz zabawkę dla psa ze skarpety i piłki tenisowej Zabawka dla psa z gazety . Ten jest bardzo łatwy, ale uważaj. Moje psy absolutnie uwielbiają tę zabawkę, ale rozrywają ją na strzępy i robią bałagan. Weź kilka arkuszy gazety i zwiń je razem w dużą kulkę. Upewnij się, że piłka jest zbyt duża, aby ją zakrztusić.
Zabawki dla psa – jak wybrać dobre? Wybierając zabawkę dla psa, przede wszystkim sprawdź to, czy jest dla niego bezpieczna. Zwracaj uwagę na sposób wykonania oraz materiały, z jakich została stworzona. Pamiętaj, że zabawki dla psa nie mogą mieć żadnych ostrych elementów. Wybieraj tylko te, które zostały specjalnie wyprodukowane dla…
KULA-WĄCHULA DIY. Czas kwarantanny dotyka wszystkich, również zwierząt. Ostatnio na psich blogach pojawiło się sporo sposobów jak zabić nudę. Dlatego i my przychodzimy do Was z małym tutorialem. Kula-wąchula! Ultra hiper prosta do zrobienia i z materiałów, które każdy powinien mieć w domu bez dodatkowych zakupów.
Ten film jest prywatny. Obejrzyj w. link do źródła. Jedni mają zwierzątko, psa, kota lub rybki, inni misia lub lalkę. A ile osób ma własnego gluta? No właśnie. Zapraszam na film w którym przedstawiam przepis jak zrobić taką nietypową zabawkę! Do dzieła! Propozycja od autora.
Vay Tiền Trả Góp Theo Tháng Chỉ Cần Cmnd Hỗ Trợ Nợ Xấu. Zabawa z psem kojarzy się głównie z aportowaniem i przeciąganiem. To uwielbiane przez czworonogi formy interakcji z ukochanym opiekunem, ale zawsze warto rozszerzać repertuar wspólnych aktywności. Świetnym pomysłem są zabawy umysłowe, czyli takie, które pobudzają psi intelekt i rozwijają psią inteligencję. Poznaj 10 johndogowych pomysłów na zabawy umysłowe dla Twojego pupila! Spis treści:1. Przyjemne z pożytecznym2. Co oprócz zabawy? PRZYJEMNE Z POŻYTECZNYM Jeśli zaglądasz czasem do naszych publikacji, to na pewno dobrze wiesz, jak ważne jest zaspokajanie psich potrzeb (i nie mamy tu na myśli potrzeb fizjologicznych, choć to oczywiście podstawa?). Chodzi o potrzeby węszenia, gonienia, interakcji z innymi psami i ludźmi, poznawania nowych miejsc, a także kontaktu z opiekunem i jego bliskości. Warto pamiętać także o tym, że psiak to inteligentne stworzenie, które lubi się uczyć i potrzebuje stymulacji umysłowej. Możemy mu to zapewnić poprzez zabawę. Zaproponowane przez nas aktywności mogą w znacznym stopniu urozmaicić Twoje życie z psem. Nie dość, że trenując z pupilem oraz wymyślając gry i zabawy dla niego, wzmacniacie Waszą więź, to pies, któremu zapewnisz różnorodne aktywności, będzie bardziej skoncentrowany na człowieku, co może zmniejszyć skłonność do ucieczek. Polecane przez nas zabawy są różnorodne i zaspokajają wiele psich potrzeb. Jest sporo węszenia i wyszukiwania, elementów psiej gimnastyki oraz współpracy z człowiekiem na odległość. #1 NAUKA SZTUCZKI „KÓŁECZKO” To prostsze, niż Ci się wydaje! Naucz swojego czworonoga robić kółeczko wokół Twoich nóg. Poświęć codziennie parę chwil na trening, a po tygodniu-dwóch Twój pies będzie mógł się pochwalić światu nową umiejętnością. Na początek, trzymając w dłoni ciasteczko, poprowadź czworonoga, tak aby zrobił okrążenie wokół Twoich nóg. Po pełnym okrążeniu pochwal psa i pozwól mu schrupać przysmaczek. W kolejnym etapie prowadź psa wokół swoich nóg pustą dłonią. Po pełnym okrążeniu daj mu nagrodę. Następnie zmodyfikuj ćwiczenie, naprowadzając psa jednym palcem. Kiedy to opanuje, dodaj komendę „obrót” i ćwicz sztuczkę do skutku. Trenuj kółeczko w jedną i w drugą stronę. Może to być znakomite ćwiczenie rozciągające mięśnie grzbietu i tułowia Twojego psa. Możesz także traktować je jako rozgrzewkę przed dynamiczną aktywnością, np. przed wspólnym bieganiem. #2 SLALOM MIĘDZY NOGAMI To sztuczka, która polega na tym, że kiedy Ty stawiasz krok, Twój pupil przechodzi między Twoimi nogami z jednej strony na drugą. Podobnie jak przy „kółeczku”, trenuj, naprowadzając psa najpierw ciasteczkiem, później pustą dłonią, a na końcu komendą „slalom”. Na początku stawiaj po jednym kroku (raz prawą, raz lewą nogą), a kiedy psiak opanuje podstawę, nagradzaj go dopiero po wykonaniu slalomu, czyli np. po trzech krokach. Trik w sam raz dla małych i średnich psiaków. Najlepiej ćwiczyć na świeżym powietrzu. To kolejne znakomite ćwiczenie rozciągające dla Twojego psa. Dodatkowo jest bardzo efektowne. Trenując w parku, na pewno przykujesz uwagę przechodniów. ? #3 ROZRÓŻNIANIE KIERUNKÓW Jeżeli Twój psiak zna komendy „siad” oraz „zostań”, możesz nauczyć go… rozróżniać lewą i prawą stronę! Brzmi jak sztuczka dla cyrkowego pudla, tymczasem wcale nie jest bardzo skomplikowana. Stań 2-4 metry przed pupilem. Po jednej ze stron, w kilkumetrowym oddaleniu, leży zabawka. Określ kierunek, dając komendę (np. „prawa”) i wskazując go ręką, po czym podbiegnijcie z psem do zabawki i na chwilę oddajcie się zabawie. Kiedy Twój pies będzie prawidłowo podbiegał do zabawki zarówno w lewo, jak i w prawo, skomplikuj sztuczkę, kładąc dwie zabawki z obu stron. Wskaż ręką jeden kierunek, dając odpowiednią komendę. Kiedy pies prawidłowo wykona zadanie, nagrodź go wspólną zabawą. Trenuj obie strony (nie wskazuj kierunków przemiennie w sposób regularny, ćwicz tak, aby pies nie wiedział, który kierunek wskażesz następnym razem). To idealny trening na tę porę roku, kiedy możemy zabrać czworonoga do parku, gdzie jest więcej przestrzeni. Sztuczka może mieć praktyczne zastosowanie w codziennych sytuacjach, np. wtedy, kiedy chcesz zmienić kierunek na spacerze i chcesz wskazać psu, gdzie ma skręcić. Może też być podstawą innego treningu, np. zmieniania kierunków podczas pływania. #4 SZUKANIE SKARBU Wszystkie psy uwielbiają węszyć i znajdywać przysmaki. Możesz to wykorzystać i pobawić się ze swoim pupilem w szukanie (chrupiącego i pysznego ?) skarbu. To idealna forma rozrywki w deszczowe dni, kiedy pies spędza w domu więcej czasu niż zwykle i nie ma jak wyładować nadmiaru energii. Poproś drugą osobę, by przytrzymała psa, weź ciasteczko i udaj, że chowasz je w kilku miejscach w zasięgu wzroku czworonoga. Komendą „szukaj!” zachęć psa do sprawdzenia, w którym z tych miejsc naprawdę znajduje się smakołyk. Inne wersje tej zabawy pokazywaliśmy w artykułach: Jak bawić się z psem w domu? Szukanie zaginionego skarbu ➡Zobacz szeroką ofertę przysmaków John Dog, dzięki którym każdy pies zasmakuje w treningu!⬅ #5 ZGADUJ-ZGADULA Zgaduj-zgadula to typowa zabawa węchowa. Przysmak lub ulubioną zabawkę psa chowamy pod jednym z paru plastikowych kubeczków (albo doniczek lub czegokolwiek w podobnym kształcie) – tak, aby psiak nie widział, gdzie jest. Zabawa polega na tym, że pies, węsząc, zgaduje, pod którym kubeczkiem ukryty jest przysmak. Przywołujemy pupila i dajemy komendę „znajdź”. Pilnujemy, by psiak nie przewrócił pyskiem kubeczka. Kiedy pies zgadnie, odkrywamy i pozwalamy mu schrupać przysmak. Najpierw trenuj z dwoma kubeczkami, z czasem możesz utrudniać i dodawać kolejne. Ta zabawa to kolejny świetny pomysł, gdy na zewnątrz deszcz i burze. Bawiąc się w ten sposób z psem, zapewniasz mu bardzo przyjemne intelektualne zmęczenie. ? #6 ENCE-PENCE, W KTÓREJ RĘCE? To nieco łatwiejsza wersja zgaduj-zgaduli. Siadamy przed psem i pokazujemy mu swoje ręce. W jednej z nich jest smakołyk. Prosimy psa, aby siedział grzecznie. Następnie chowamy ręce za siebie i przekładamy smakołyk do drugiej dłoni. Wyciągamy ręce na boki – w jednej z pięści jest smakołyk. Spoglądamy w jej kierunku i dajemy czworonogowi komendę „szukaj”. Kiedy pupil znajduje smakołyk, nagradzamy go. #7 JAK TO ROZGRYŹĆ? Na rynku dostępne są tzw. zabawki interaktywne, czyli takie, które rozwijają inteligencję czworonoga. Zrób swojemu pupilowi prezent i podaruj mu jedną z nich, np. Flip Board Trixie, która zmusza psiaka do znalezienia sposobu na dostanie się do schowanych w niej smakołyków. #8 PUDEŁKO PEŁNE SMAKOWITOŚCI Jeżeli lubisz prace manualne, możesz samodzielnie wykonać zabawkę dla swojego psa. Potrzebujesz do tego kartonu, mocnej taśmy klejącej, nożyczek i oczywiście psich przysmaczków. ? Z kartonu zbuduj sześcian, a jego krawędzie posklejaj dobrze przylegającą taśmą. Powycinaj otwory i wepchnij do środka kilka ciasteczek. Zadaniem czworonoga jest ich wydobycie. Oczywiście istnieje duża szansa, że będzie to zabawka jednorazowego użytku, ale co tam! Psia frajda gwarantowana. #9 CHOWANEGO Z psem, tak jak z dzieckiem, możesz pobawić się w chowanego. Zwłaszcza, jeśli masz duże mieszkanie lub dom. Poproś drugą osobę, by przytrzymała psa, a Ty schowaj się w innym pomieszczeniu i przywołaj pupila. Kiedy Cię znajdzie, możesz nagrodzić go pieszczotą lub smakołykiem. #10 OMIJANIE To znakomite ćwiczenie dla psów dynamicznych, które uwielbiają biegać, ale w trakcie tej aktywności brakuje im kontaktu z człowiekiem. Jeżeli masz aktywnego psa rasy pasterskiej, teriera czy dynamicznego kundelka, to może być idealna zabawa dla Was. Wybierz w parku niewielki krzaczek, słupek parkingowy albo cienkie drzewko. Na początku oprowadź psa wokół przeszkody, zachęcając go smakołykiem, potem gestem, a w ostatnim etapie dodaj komendę słowną (np. „omiń”). Możesz stopniowo zwiększać dystans od przeszkody, aby psiak mógł się bardziej zmęczyć. Dzięki tej zabawie nie tylko zapewniasz psu aktywność fizyczną, jest to też forma treningu posłuszeństwa. CO OPRÓCZ ZABAWY? Zabawa to wspaniały sposób na rozwijanie psiego intelektu, ale nie jedyny. Inteligencję czworonoga rozwijamy na co dzień, zapewniając mu różnorodne trasy spacerów, pozwalając mu na swobodne węszenie, kontakty z innymi psiakami i przyjaznymi ludźmi. Unikaj monotonii, staraj się co jakiś czas pokazać psu nowe miejsce, nie odciągaj go od nieznajomych, jeśli u obu stron widać pozytywne nastawienie i zainteresowanie (dotyczy to i psów, i ludzi). Jeżeli pies sprawia kłopoty behawioralne, nie mów: „Mój pies szczeka na dzieci? Trudno, będziemy unikać kontaktów z dziećmi”. Postaraj się zrozumieć zachowanie pupila, pozwól mu się uczyć i rozwijać oraz pracuj nad wyeliminowaniem przyczyny niepożądanych zachowań (którą nierzadko jest strach) za pomocą odpowiedniego szkolenia i wsparcia behawiorysty. Psy, tak jak dzieci, potrzebują przyjemnych i różnorodnych bodźców, które zapewnią im prawidłowy rozwój, radość i równowagę psychiczną.
Zabawki dla psa DIY to rozwiązanie dla osób, które zamiast kupować gotowe produkty wolą zrobić własnoręcznie zabawkę dla czworonoga. To również dobry pomysł, jeśli znudzony pies dewastuje dom pod nieobecność właścicieli lub szybko niszczy zrobić zabawkę dla psa do przeciągania?Pierwsza propozycja zabawki DIY dla psa to wykonany z zaplecionych tkanin gryzak do przeciągania. Do zrobienia tego rodzaju zabawki wystarczą nam pasma tkanin z ubrań, których już nie używamy. Możemy wybrać np. znoszoną koszulkę i za pomocą nożyczek pociąć ją na pasma pożądanej pamiętać, żeby dopasować zabawkę do wielkości pupila. Mniejszym psom wystarczy cieńszy sznur, który bez problemu zmieszczą do pyska. W przypadku dużych czworonogów warto pomyśleć o grubszych i solidniejszych tkaninach, jak również o mocnej wykonanie zabawki DIY do przeciągania nie jest trudne. Wystarczy pasma materiału mocno związać na jednym końcu, a następnie zapleść je w warkocz lub bardziej skomplikowany splot. Gdy wszystko jest gotowe, również na drugim końcu zabawki związujemy materiał. Tak przygotowany sznur może mieć różne długości i sprawdzi się zarówno jako zabawka do przeciągania z psem, jak i zrobić gryzak dla psa z piłką?Ciekawą wariacją do opisanej wyżej zabawki do przeciągania jest gryzak z piłką. Tego typu gadżet DIY dla psa stworzymy, umieszczając w przygotowanym wcześniej materiale piłkę, np. tenisową. Tym razem jednak trzeba pamiętać o wycięciu z przygotowanej tkaniny odpowiedniego kształtu. Chodzi głównie o to, by wygodnie dało się owinąć piłkę materiałem, a następnie go chcemy mieć pewność, że piłka będzie trzymała się w wyznaczonej pozycji, możemy dodatkowo obwiązać kieszonkę z piłką miękkim sznurkiem w odpowiednim miejscu. Pozostałe fragmenty tkaniny można spleść ze sobą. W ten sposób uzyskamy zabawkę dla psa o ciekawym zrobić piszczałkę dla psa?Zabawkę z piszczałką dla psa zrobimy na kilka sposobów. Samą piszczałkę możemy wyjąć z innej zabawki naszego pupila lub dokupić w sklepie czy przez internet. Następnie wystarczy – tak jak w powyższym przykładzie – obwiązać ją miękką tkaniną. Piszczący gryzak DIY uzyskamy też, wkładając piszczałkę do skarpety, następnie zawiązując ją na supeł. W tym celu możemy też wykorzystać dwie skarpety, przez co łatwiej będzie uzyskać coś na kształt zrobić zabawkę interaktywną dla psa?Bardziej pracochłonne są interaktywne zabawki DIY dla psów. Jeśli dysponujemy odpowiednimi narzędziami, możemy zbudować oryginalne dozowniki na smakołyki, które zajmą pupila na dłuższy może być prosta zabawka z wywierconymi otworami (np. piłka tenisowa), do której wrzucimy przekąski. Pies będzie musiał trochę się namęczyć, zanim uda mu się je wydobyć. Dla osób zaawansowanych w DIY proponujmy zaprojektowanie drewnianego labiryntu na smakołyki. Tego typu zabawka może składać się z drewnianej podstawy z otworami i kieszonkami, w których ukryjemy jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Od jakiegoś czasu czaiłam się na zabawkę na smakołyki firmy Trixie (ok. 68 zł) ale pomyślałam sobie po co kupować lepiej samemu zrobić i to taką jaką dokładnie chcę. Jeśli macie jakąś rupieciarnię lub dostęp do różnych "skarbów" w szopie to koszt zrobienia zabawki będzie niewielki. Za potrzebne mi rzeczy zapłaciłam dokładnie zł przy czym kupiłam tylko kijek i złącza kątowe. Jeśli jesteście ciekawi jak ją zrobiłam, zapraszam do czytania dalej. CO POTRZEBUJEMY: MATERIAŁY: 2 wąskie, dość cienkie (max. do 2 cm grubości) deski na ramiona zabawki. Chcąc zrobić wysoką zabawkę dla dużego, silnego psa przyda się trzecia deska do wzmocnienia ramion konstrukcji, kawałek płyty sklejkowej na podstawę lub jakiegoś starego blatu/ szerszej części od starych mebli albo 2 szersze deski, drewniany okrągły w przekroju kijek (2,50 zł w fimalu Fimalu, ok. 10 zł w Castoramie trzonek do flagi ) lub bambusowa tyczka (5 zł OBI, Fimal) może być aluminiowa lub twardsza, plastikowa rurka albo nawet dość prosty patyk z lasu (ok 1m długości). Odradzam kij od szczotki - jest zbyt gruby, koniecznie plastikowe, mocne pudełka z wieczkami o dużej powierzchni - super się sprawdzają pudełka po karmie dla ryb, ale nie akwaryści mogą kupić pojemniki do przechowywania żywności, fajnie jest kupić kilka pudełek różnej wielkości. W ostateczności/ tymczasowo mogą być plastikowe butelki ale nie będziemy mogli zrobić różnych poziomów trudności, cążki do paznokci/ biżuterii lub jakieś małe szczypce z przecinakiem (do odcięcia fałdy wytopionego plastiku) stary pilnik do paznokci (świetnie się sprawdzi pilnik do tipsów) lub kawałek papieru ściernego do wygładzenia wytopionych otworów w pudełkach NARZĘDZIA: coś do cięcia drewna - pilarka tarczowa/ piła wgłębna/ brzeszczot elektryczny/ piła kabłąkowa dla cierpliwych nawet piła ręczna lub wizyta u stolarza, znajomego wiertarka i wkręty lub młotek i gwoździe metrówka, długa linijka, mazak wiertarka i okrągły tarnik (pilnik do drewna) a najlepsza jest otwornica do drewna o ile ktoś w ogóle ją ma w ostateczności wizyta u stolarza szczypce/ kombinerki - coś do trzymania nagrzanej metalowej rurki by się nie poparzyć gąbka ścierna - szlifierska lub szlifierka (opcjonalnie do pomalowania desek) wałek malarski lub pędzel ale wałek lepiej się sprawdzi CZĘŚCI: podkładki do śrub o wielkości takiej jakiej wielkości chcemy mieć otwory w denkach pojemników zamiast podkładek może być metalowa rurka/kółko od breloczka cokolwiek metalowego - posłuży do wytapiania otworów w wieczkach na smaki podkładka do śrub o średnicy nieco większej niż średnica naszego kijka do wytopienia otworów w pudełkach na kijek 4 wąskie złącza kątowe (0,50 - 0,70 zł Fimal) zabawka dla dużego psa może wymagać 6 a nawet 8 złączy do zamontowania deski wzmacniającej (opcjonalnie do zrobienia nóżek ) 12 podkładek pod śruby dowolnej wielkości (opcjonalnie do zrobienia nóżek ) super glue (opcjonalnie do zrobienia zaślepek na kij) 2 duże plastikowe nakrętki od napojów albo zaślepki do mebli (opcjonalnie do zrobienia zaślepek na kij) 2 małe, cienkie gwoździe lub wkręty POZOSTAŁE: świeczka (do nagrzewania podkładek by wytopić otwory) (opcjonalnie do pomalowania desek) jakakolwiek farba/farby nie musi być do drewna może być farba do ścian (opcjonalnie do ozdobienia deski) farbki akrylowe lub inne, marker itd. Do zrobienia zabawki użyłam sosnowych desek (o grubości 1,2 cm) chyba z jakiegoś starego łóżka i płyty (o grubości 2 cm) będącej kiedyś częścią biurka. Kijek o średnicy ok. 1,1 cm kupiłam za 2,50 zł w Fimalu. Płyta, będąca podstawą, dobrze by była dość ciężka by nasza zabawka była stabilna i nie jeździła po całym domu - zamiast płyty możemy użyć 2 desek zamontowanych prostopadle do ramion - zrobiłam wam rysunek (obok) by pokazać o co mi chodzi. W tym przypadku dobrze zamontować deski na 8 wąskich złączy kątowych lub 4 duże. A na kubki do zabawki posłużyły mi pudełka z dość mocnego plastiku po karmie dla ryb Tropical. Pierwsze co to wymierzamy i zaznaczamy sobie jakiej wysokości i szerokości chcemy zrobić zabawkę. Dobrze jest ustawić pojemniki na płycie by zobaczyć ile miejsca zajmują. Nie muszą ściśle do siebie przylegać - większe odstępy spowodują, że pies dodatkowo będzie mógł je przesuwać nosem na boki. Zawsze lepiej zrobić niższą zabawkę niż zbyt wysoką - psiak może mieć wtedy problem z obracaniem pudełek. Jeśli decydujemy się na dość długie ramiona zabawki, dobrze będzie je ustabilizować jeszcze jedną, poprzecznie zamontowaną deską. Pomyślmy też wcześniej jak będziemy chcieli montować złącza kątowe z ramionami zabawki: jeśli zamontujemy od spodu będzie to bardziej estetyczne ale będzie wymagało zrobienia nóżek (banalna sprawa), zamontowane od góry - metalowe elementy średnio będą wyglądały, ale nie musimy robić nóżek. Miejmy to na uwadze kiedy będziemy odmierzać długość dodatkowej, wzmacniającej deski. Ja dopiero jak pocięłam deski stwierdziłam, że lepiej zamontować kąty od spodu, więc moja 3 deska okazała się za krótka ale i tak stwierdziłam, że w sumie nie ma potrzeby dodatkowego stabilizowania zabawki i nie chciało mi się znowu ciąć płyty. Teraz tniemy. Uwaga na palce ✋! Do cięcia desek użyłam elektrycznego brzeszczota a płytę pocięłam piłą wgłębną. Uwaga: kij przycinamy dopiero na samym końcu, kiedy cała zabawka będzie już prawie gotowa ! Jak już przytniemy nasze deski dobrze jest przeszlifować brzegi i całą deskę by pozbyć się zadziorów. Możemy zrobić to szlifierką albo gąbką ścierną. Ja brzegi wygładziłam szlifierką kątową a powierzchnię deski gąbką. Końcówki deski bardzo mi się postrzępiły dlatego musiałam je lekko zaokrąglić, co w żaden sposób nie wpłynęło na stabilność ramion. Teraz na ramionach zabawki, wyznaczamy sobie miejsce środka otworu na naszą tyczkę, na której będą wisiały pojemniki. Im grubszy mamy kijek tym niżej zaznaczmy miejsce środka otworu by nie było zaskoczenia podczas wycinania kółka, że wyszło poza krawędź deski. Odmierzmy sobie po kilka centymetrów na samej krawędzi deski (ja odmierzyłam po 4 cm) i narysujmy przekątne których przecięcie ładnie zaznaczy nam środek deseczki. Na przecięciu zróbmy widoczną kropkę i przyłóżmy kijek by zobaczyć jak to wygląda oraz czy obwód przyszłego otworu nie wyjdzie poza deskę. Możemy wymierzyć sobie odległości na kilka otworów by móc obniżać/podnosić kijek. Szczególnie pomocne może to być kiedy mamy psy o różnym wzroście. Następnie najbardziej problematyczna czynność czyli wycinamy okrągły otwór na kijek. Da się to jednak zrobić w dość prosty sposób bez wizyty u stolarza czy pożyczania otwornicy do drewna. Wiertarką wywierćmy najszerszą dziurkę jaką się da a resztę dopiłujemy okrągłym tarnikiem. Powiększając otwór przymierzamy co jakiś czas naszą tyczkę byśmy się nie rozpędzili. Otwór powinien być na styk ze średnicą kija ale i takiej wielkości by dało się wcisnąć kijek bez konieczności rozmontowywania ramion zabawki (pozwoli nam to w przyszłości wymieniać pojemniki na smaki). Dechy mamy już gotowe więc malujemy, o ile ktoś chce. Nie potrzeba nam specjalnej farby do drewna. Jeśli macie resztki jakiś farb do ścian to zupełnie wystarczą. Ja pomalowałam wszystko (poza spodem, który zostawiłam "surowy") trzema warstwami Śnieżki do wnętrz i farba bardzo dobrze się trzyma. Do malowania lepiej użyć wałeczka, który nie będzie nam robił smug jak to czasami robią pędzle. Farba schnie więc zabieramy się za robienie otworów w wieczkach i pojemnikach. Do ich zrobienia najlepiej wykorzystać łatwo dostępne metalowe podkładki pod śruby, może być też kółko od breloka lub po prostu jakieś metalowe okrągłe coś co swą powierzchnią będzie odpowiadało wielkości otworu przez który mają wypadać smaki dla psa. Pamiętajmy by przymierzyć używane przez nas smaki do wielkości naszej podkładki by nie okazała się zbyt mała co oszczędzi nam późniejszego poprawiania otworów. Otworów nie radzę wywiercać wiertarką, gdyż raz, że będą za małe, a dwa, że plastik może łatwo pęknąć. Dziurki lepiej jest wytopić; kładziemy wieczko na jakiejś podkładce, bierzemy w szczypce nasze kółko/podkładkę czy co tam mamy i dość równomiernie je nagrzewamy w płomieniu świeczki. Nagrzane kółeczko szybko kładziemy na pokrywce dociskając je, jeśli kółko nie przetopiło się od razu przez plastik, ponawiamy nagrzewanie kółka i tak do skutku. Zależnie od tego jak nagrzaliśmy metal i jakiej grubości jest wieczko, czasami możemy wytapiać jeden otwór kilka razy. Dobrze jest porobić różnorako rozmieszczone otworki na wieczkach by urozmaicić zabawę i wprowadzić różne poziomy trudności. Otwory w pudełkach wytapiajmy w ten sam sposób na 1/3 lub 1/4 wysokości pudełka. Im wyżej będzie otwór tym trudniej będzie przechylać psu pudełko. Możemy porobić pudełka na różnych wysokościach. Weźmy pudełko w dwa palce i mniej więcej wyczujmy sobie jak będzie ono wisiało na patyku. Otwór w pudełku powinien być nieco większy od średnicy naszego patyka - to umożliwi łatwe kręcenie się pudełka na patyku. Jeśli chcemy mieć otworki idealnie naprzeciw siebie co sprawi, że pudełko będzie wisiało prosto, po wytopieniu jednej dziurki włóżmy nasz patyk do niej i pod lampą zaznaczmy miejsce w którym patyk miałby wyjść. Ja pierwszy pojemnik wycięłam w ten sposób ale resztę wytopiłam na oko co sprawiło, że pojemniki tylko lekko odchyliły się na bok. Tu także mamy pole do zrobienia różnych poziomów trudności - im bliżej siebie zlokalizowane otworki tym bardziej pochyło będzie wisiał pojemnik więc tym łatwiej będzie go obrócić. Wytopione otwory nie będą ładnie wyglądały, więc dobrze jest odciąć cążkami plastikową fałdkę, która powstała podczas wytapiania. Otworek warto też spiłować trochę z zewnątrz pilnikiem co złagodzi zadziory ale i wyczyści nieco czarny pierścień powstały po wytopieniu otworów. Jak widać pomimo spiłowania otworki wciąż nie wyglądają ładnie. Postanowiłam je trochę pociapać farbką i od razu wam powiem, że nie ma to większego sensu - pies szybko zeskrobie farbę zębami i pazurami. No chyba, ze pomalujemy je od spodu. Na jednym z wieczek otworki porobiłam metalową rurką, jednak w próbie wypadania smaczków okazały się za małe i musiałam to jakoś poprawić, Dlatego pamiętajcie by po wytopieniu dziurek, jeszcze sprawdzić jak będą wypadać przez nie przysmaki dla psa. Wracamy do naszych desek. Ponieważ miałam tylko jeden kolor farby i wydawało mi się to zbyt monotematyczne dodatkowo ozdobiłam deski malując na nich markerem kostki i łapki, które mi nie do końca wyszły 😋. Teraz zabieramy się za składanie całości. Potrzebne są nam tu złącza kątowe, wkręty i wiertarka lub gwoździe i młotek. To jakie złącza kątowe wybierzemy zależy od naszej wyobraźni. Ja wolałam wziąć dwa węższe na jedną deskę niż jedno szerokie. Jak już pisałam wcześniej, złącza zamontowałam od spodu płyty dlatego, że nie podobały mi się jak wyglądały na wierzchu płyty. Ramiona montujemy mniej więcej na środku krawędzi płyty. Niestety podczas montażu kątów trochę pękła mi deska (druga zresztą też) dlatego dodatkowo umocniłam obie deski jednym wkrętem łączącym bezpośrednio deskę i płytę. Wam również polecam to zrobić. Jak już zamontowaliśmy ramiona zabawki a kątowniki przywierciliśmy od spodu, zabieramy się za zrobienie nóżek by konstrukcja nie gibała się na boki. Mi wystarczyło 12 podkładek, które przyklejamy w narożnikach spodu po prostu na super glue kładąc równo jedną na drugiej. Przyklejając podkładki z każdą warstwą sprawdźmy czy już nasza zabawka jest stabilna czy też potrzeba kolejnej warstwy podkładek. Oczywiście jeśli chcecie wyżej uniesioną podstawę zabawki, możecie dokleić więcej. Można też zamontować nóżki od jakiś mebli, jednak pomysł z podkładkami jest najprostszy i najszybszy do zrobienia. Podkładki można podkleić później filcem by przesuwana zabawka nie rysowała podłogi. Na koniec przymierzamy kijek choć możemy to zrobić podczas montowania ramion. Odmierzyłam sobie taką długość by tyczka lekko wystawała poza deski i lepiej tak zrobić; raz że daje nam to możliwość zamontowania zaślepek, o ile kij jest osadzony dość luźno w otworze deski, a dwa, że zawsze to jakiś zapas długości w razie gdyby w przyszłości ramiona zabawki nieco się poluzowały. Kij ucięłam zwykłą ręczną piłą. Jeśli macie potrzebę zrobienia zaślepek by kijek wam nie wypadał, pamiętajcie, że nie warto robić czegoś na stałe, gdyż kiedyś możecie mieć potrzebę ściągnięcia kijka i wymiany pudełek. Można w marketach budowlanych kupić specjalne zaślepki do mebli lub np. na mały gwoździk czy wkręt przybić/przykręcić choćby dwie nakrętki od napojów. Dlatego dobrze mieć drewniany kijek a nie aluminiowy. Zrobiłam tak tylko by sprawdzić jak to się sprawdzi i działa choć nie musiałam tego zastosować. Teraz wkładamy kijek w jeden otwór, nakładamy nasze pojemniki, wciskamy tyczkę w drugi otwór i już. Jeśli musimy to mocujemy zaślepki na kijek. Zabawka gotowa. WAŻNE: po skończeniu zabawki, warto zdjąć wieczka i cierpliwie wytłumaczyć psu o co w ogóle chodzi. Na początku warto użyć aromatycznych a przede wszystkim ulubionych smaków psa. Niech psisko widzi jak wsypujemy smaki do pudełka, pokażmy mu także jak wypadają. Jeśli zaczyna coś kombinować, na początku możemy nieco pomagać przechylać pudełko. Pies na początku może się szybko zniechęcać, tak właśnie było z Tajgą. Dlatego dobrze jest dać psu tę łamigłówkę wieczorem lub wtedy, kiedy pies będzie się nudził a nie np. w ciągu dnia lub na podwórku gdzie wkoło tyle fajniejszych rzeczy. Tajgus właśnie wieczorem z bezczynności zainteresowała się zabawką. Początkowo musiałam jej trochę pomagać ale szybko znalazła swój sposób na wydostanie łakoci. Bądźmy cierpliwi i nic na siłę. Nasz pupil może nawet po kilku dniach załapać jak bawić się tą konstrukcją. Nie gańmy psa jeśli będzie ogryzał pudełka, mocno w nie drapał, kombinował jęzorem czy wkładał pysk do środka pojemników w końcu ma wyjąć smaki i to jego zadanie w jaki sposób to zrobić. Kiedy psiak już zaskoczy o co biega, możemy zacząć zakładać po jednym wieczku. To na co wpadnie pies może nas zaskoczyć. Tajga wymyśliła, że będzie podważać zębami małe wieczka i je po prostu zdejmować. Co prawda cel osiągnęła ale szybko stało się to zbyt proste więc małe pokrywki przykleiłam super glue. Jeśli pies już dobrze sobie radzi z wieczkami, możemy dodać jeszcze jeden element - położyć na podstawie zabawki matę węchową (o tym jak ją zrobić pisałam tutaj) więc nie dość, że pies będzie musiał wykombinować jak wydobyć smakołyk, później będzie musiał wywęszyć gdzie spadł. Ogólnie jeśli wszystkie potrzebne rzeczy musimy kupić i skorzystać z usług stolarza, koszt zrobienia tej zabawki może wyjść podobny jak tej, którą kupimy w internecie ALE zaletami samodzielnego wykonania tej zabawki są: gabaryty zabawki takie jakie chcemy dowolna ilość kubków wieczka na najróżniejszych poziomach trudności łatwa wymiana kubków w razie ich uszkodzenia Nasza zabawka na wzrost Tajgi mogłaby być nieco niższa, ale nic nie stoi na drodze by zrobić kilka dodatkowych otworów w "ramionach" zabawki i zmieniać wysokość wysokość kijka z puszkami jak tylko zechcemy.
Psy przez całe życie zachowują chęć do zabawy, co sprawia, że ochoczo angażują się w rozmaite aktywności, które odpowiadają ich naturalnym potrzebom. Jednak inaczej będzie się bawił retriever, a inaczej jamnik. Jakie zabawki dla psa są najlepsze? Jedno jest raczej pewne: zabawa każdemu psu sprawia wielką radość, a jeśli uczestniczy w niej człowiek, między nim a zwierzęciem tworzy się prawdziwa i głęboka więź. Wolny rynek oferuje wiele rodzajów zabawek – niektóre genialne, inne – niebezpieczne. Jak je rozróżnić? Zabawki dla psa – szczeniaka Okres szczenięcy i młodzieńczy to czas, kiedy pies, bawiąc się, ćwiczy różne zachowania – w tym drapieżcze i konkurencyjne – bez konsekwencji, jakie pociągają one za sobą w dorosłym życiu. Im bogatsze i bardziej zróżnicowane jest środowisko szczenięcia – tym lepiej będzie ono przygotowane do życia w naszym świecie. Wybierając zabawki dla psa, zadbajmy o to, by nie miały twardych lub ostrych elementów – np. szklanych oczu, które łatwo odgryźć i połknąć lub się nimi zadławić – plastikowych sprzączek lub ostrych uchwytów. Z kolei w okresie wymiany zębów mlecznych na stałe szarpanie się z psem może sprawiać mu ból. Nie bawmy się więc wtedy zbyt gwałtownie w przeciąganie. Z kolei pluszaki wypchane gąbką lub watą są niebezpieczne, ponieważ niektóre psy wypruwają je z wnętrza zabawki i połykają, co bywa groźne dla ich zdrowia i życia. Można kupić specjalne zabawki typu „skineez”, które nie mają szklanych elementów i wyglądają jak futro z wiewiórki czy innego zwierza. Czworonogi chętnie angażują się w pogoń za nimi. Pewną ich wadą są piszczałki, które co prawda przykuwają uwagę psa, ale mogą też oduczyć go reagowania puszczeniem chwytu w odpowiedzi na pisk. Świetną zabawką może być także kawałek ekologicznej skóry z futrem, przyczepionej do sznurka, którym właściciel może poruszać, zachęcając psa do pogoni i złapania zabawki. Zabawki dla psa do gryzienia Szczeniak lubi gryźć różne przedmioty. Jeśli zajmie się własnymi zabawkami, to być może nie zniszczy mebli, butów czy ubrań. Zabawka przeznaczona do gryzienia powinna być na tyle miękka, aby nie zniechęcać psa, i na tyle twarda, żeby jej nie zjadł. Idealnie sprawdzają się oryginalne kongi z gumy. Do ich wnętrza wkładamy smakołyki albo zwykłą karmę i zlepiamy ją jak cementem serkiem topionym lub pasztetem. W upalne dni można tak przygotowany kong zamrozić, czyli zrobić z niego mięsne lody. Zachęcamy do zainteresowania się taką zabawką, trzymając ją w ręce i pozwalając psu zaangażować się w wylizywanie ze środka smakowitej zawartości. Po chwili, widząc, że się wkręcił, pozwalamy mu samodzielnie rozpracowywać konga. W zależności od tego, jak mocno upchnęliśmy smakołyki i jak bardzo zaangażowany jest pies, zabawa może mu zająć nawet kilka godzin. Przy czym zmęczy go ona i fizycznie, i umysłowo. Jest też świetnym sposobem na uniknięcie problemów separacyjnych. Jeśli wychodząc z domu, zostawimy podopiecznemu kong, to zamiast martwić się naszą nieobecnością – zajmie się czymś przyjemnym. Zabawki dla psa do zabawy z przewodnikiem Psy uwielbiają bawić się ze swoimi ludźmi! W jakie gadżety najlepiej zainwestować, by pies naprawdę się z nich ucieszył? Jakie zabawki dla psa wybierać? Sznurki do przeciągania się z psem Każda zabawka, którą właściciel może trzymać w rękach, a pies równocześnie trzymać ją w pysku, nadaje się do wspólnych zabaw. Może to być zwykły sznur związany w supeł. Niektóre sznury dostępne w sklepach zoologicznych mają uchwyty ułatwiające ich trzymanie w dłoni. To bardzo dobry patent, jeśli bawimy się z dużym i silnym psem. Podczas zabawy sznur powinien naśladować uciekającego zająca. Gdy pies trzyma go w pysku, nie szarpmy z całych sił, tylko wykonujmy delikatne ruchy na boki i od czasu do czasu unośmy zabawkę w górę. Pozwólmy podopiecznemu pociągnąć w jego stronę – a potem my pociągnijmy w swoją. Powarkiwanie w trakcie zabawy nie ma nic wspólnego z agresją – świadczy tylko o dużym zaangażowaniu czworonoga. Aby odzyskać sznur, trzeba wypracować komendę „puść”. Najłatwiej zrobić to, unieruchamiając na chwilę zabawkę. Gdy pies znudzi się jej trzymaniem, mówimy „puść” i w nagrodę oferujemy możliwość dalszej zabawy z komendą „łap”. Nie kończymy na razie zabawy, mówiąc „puść”, bo nauczylibyśmy psa niepuszczania zabawki, skoro jej oddanie przewodnikowi oznacza koniec zabawy. Jeśli zaś po słowie „puść” pozwolimy psu znowu się pobawić, dajemy sygnał, że warto puszczać na komendę. By zakończyć zabawę, zróbmy to tak, aby po słowie „puść” nie udało się psu złapać zabawki – powinna zniknąć z jego oczu i ukryć się w naszej kieszeni jak królik znikający w norze. Frisbee Interesującą zabawką dla psów lubiących biegać i łapać przedmioty w locie jest frisbee, czyli latające talerze. Aby czworonóg zrozumiał, do czego one służą, trzeba poświęcić trochę czasu, by samemu nauczyć się nimi właściwie rzucać. Zwykle zachęcamy psa, aby wziął brzeg talerza w zęby, i trochę się z nim przeciągamy. Stopniowo wprowadzamy elementy łapania talerza w ruchu, dopiero potem uczymy psa chwytać talerz, który leci. Warto nauczyć się tej zabawy pod okiem profesjonalistów, których jest w Polsce coraz więcej. Piłki tenisowe i gumowe Wiele psów lubi się nimi bawić, lecz zwykłych piłek nie powinno się używać, ponieważ klej stosowany do ich produkcji źle działa na szkliwo zębów psów. Dostępne są specjalne piłki przypominające tenisowe, z bezpiecznych surowców. Można też kupić wyrzutnie, które pozwolą każdemu właścicielowi psa rzucić piłkę na dużą odległość. Piłki z lanej gumy odbijają się od twardego podłoża i budzą w psie emocje łowieckie, ale odradzam bawienie się nimi, bo łatwo mogą utkwić w gardle i doprowadzić do zadławienia. Warto natomiast użyć zabawek, które się odbijają, i zmieniają kierunek w locie. Piłki na sznurku Niektóre psy łapią do pyska rzucony przedmiot i uciekają z nim jak najdalej od przewodnika. Co zrobić, żeby czworonogowi sprawiało przyjemność oddanie zabawki człowiekowi i oczekiwanie na kolejny rzut? Przydadzą się do tego dwie piłki na sznurkach: rzucamy jedną piłkę, a gdy pies do niej podbiegnie, wyciągamy drugą i bawimy się nią sami. Zwierzak porzuca pierwszą piłkę i biegnie do nas. Wtedy rzucamy drugą piłkę i idziemy po pierwszą. Podopieczny znowu widzi, że piłka, którą właśnie upolował, nie jest tak atrakcyjna jak ta, którą trzymamy w ręce. Porzuca więc tamtą i biegnie do nas. Z czasem zamiast odbiegać, będzie biegł z piłką w pysku w naszą stronę, bo w ten sposób przyspiesza rzucenie drugiej piłki. Piłki na sznurku są wygodne do rzucania i łatwo można je odebrać psu, trzymając za sznurek. Niektóre czworonogi wolą piłki lżejsze, puste w środku i o chropowatej powierzchni, inne preferują te z lanej gumy i mniejsze. Zabawki logiczne Do pełni szczęścia pies potrzebuje nie tylko aktywności fizycznej, ale i umysłowej. Zabawki logiczne aktywizują szare komórki pupila i skłaniają go do samodzielnego rozwiązywania zadań. Większość działa na zasadzie: „znajdź i zjedz”. Przysmaki ukryte są pod przesuwanymi przez psa pyskiem lub łapą klockami, w przezroczystej piramidzie (trzeba pociągać za sznurki, aby smakołyk opadał coraz niżej i wreszcie dał się zjeść) czy w schowkach. Ciekawą zabawką są maty węchowe z kilku naszytych na siebie warstw materiału, w których ukrywa się smakołyki. Pies musi je wywąchać i pracując pyskiem, dostać się do nich, podnosząc kolejne części maty. Warto zwrócić uwagę na to, aby była ona wykonana z trwałych materiałów. Plastikowe czy drewniane, jeśli są delikatne, pies może pogryźć lub uszkodzić łapami. Również kong wypełniony smakołykami lub kula, do której można wsypać chrupki, są zabawkami logicznymi. Pies musi się napracować, by wydostać z nich pyszności. Zabawy logiczne czasem męczą psa bardziej niż spacer połączony z bieganiem. Przydadzą się szczególnie, gdy pupil z powodu rekonwalescencji po zabiegu, choroby lub wieku nie może wychodzić na zewnątrz. Zabawki dla psa – wszystko, co warto o nich wiedzieć! Zawsze… …baw się bezpiecznymi zabawkami dostosowanymi do wielkości, kondycji i wieku psa. …gdy bawisz się ze szczeniakiem, bądź bardzo delikatny i ostrożny. …zostaw podopiecznemu np. kong na czas twojej nieobecności w domu – przedtem naucz go samodzielnej zabawy. …przećwicz z czworonogiem oddawanie zabawek za pomocą dwóch piłek na sznurku. …jeśli nie możesz wychodzić z pupilem na spacer – spraw mu zabawki logiczne. …wykorzystuj możliwość zabawy jako świetną nagrodę za wykonywanie przez psa twoich poleceń – wtedy podopieczny będzie gotów pracować z tobą nawet w dużych rozproszeniach. Nigdy… …nie używaj piszczących zabawek, gdy zajmujesz się szczeniakiem, bo oduczają go reagowania na pisk jako sygnał bólu. …nie rzucaj psu patyków, bo może się skaleczyć lub zadławić, a jeśli ma skłonność do ich obgryzania, pokaleczy sobie przewód pokarmowy. …nie używaj piłek z lanej gumy bez sznurka, bo taka zabawa może się skończyć zadławieniem czworonoga. Autor: Jacek Gałuszka
jak zrobić zabawkę dla psa